Witam serdecznie ma mojej stronie, po wielu miesiącach jest znowu dostępna na serwerze, co prawda w innej szacie i brakuje jeszcze wielu informacji ale cóż chcę zmienić w niej wszystko... Materiałów z pewnością będzie przybywać z każdym tygodniem, zapraszam więc do lektury.
VY 73 ! Jacek SP3OTZ
Jak to wszystko się zaczęło ? W 1983 roku przez czysty przypadek zawędrowałem do tzw. Radioklubu SP3KCK, w zasadzie zaciekawiła mnie tablica "Radioklub" . Postanowiłem wejść i tak już zostałem. W tamtym okresie praca przez radiostację to było coś: przecież nikt nie słyszał wtedy o CB radio a na zwykłą tzw. "krótkofalówkę" trzeba było mieć pozwolenia z Komendy Milicji - łatwo wiec nie było. W klubie dysponowaliśmy porządnym sprzętem fabrycznym transceiverem TS-520, który był powszechnym obiektem porządania. Właśnie na nim stawiałem swoje pierwsze kroki w dziedzinie łączności. Człowiek miał zapał i czas co przekładało się na godziny spędzone w klubie i dziesiątki łączności pod czujnym okiem ( nie zawsze ;-) kierownika klubu. Przyszedł wreszcie czas aby zdobyć swoje uprawnienia: nauka przepisów, telegrafii i w końcu egzamin, o ile pamiętam zdany w 1985 roku a później dziewięć miesięcy czekania na swój własny znak. Dlaczego tak długo ? Długo bo tak trwała procedura: milicja musiała sprawdzić czy będąc uczniem technikum nie jestem wrogiem Polski Ludowej, czy nie mam krewnych we wrażnych krajach i na końcu wywiad środowiskowy prowadzony przez dzielnicowego czy aby dobrze się prowadzę. Na szczęście dzielnicowy nie przyłożył się do pracy i jakoś tych regularnie spożywanych tanich win ( skąd wtedy piwo ;-) nie zauważył lub nie zanotował ;-) W końcu licencja dotarła do domu, w tzw. międzyczasie kompletowałem sprzęt na razie na UKF. Wkrótce w domu stało "cudo" FM 302/4 na 144 Mhz oraz pięcioelementowa antena Yagi. Pierwsze wywołanie ogólne pod swoim znakiem i pierwsza odpowiedź od kolegi Janka SP3MIC - z Wilkowyji. Jakie te losy są dziwne - nie przypuszczałem, że za kilkanaście lat właśnie tam postawię swój dom ;-) ... cdn
|